O mnie

@polutq (prywatny Insta – zapraszam za kulisy życia na wsi, workcation, pisania książek i magicznego żyćka)

Na imię mi Justyna.

10 lat temu stworzyłam markę, która jest manifestem o tym, że chcemy pracować, by żyć, a nie żyć, by pracować. Jestem trenerką slow kariery – kariery pojmowanej alternatywnie – inaczej alterpracy (antykariery). Przykładem alterpracy (antykariery) jest na przykład porzucenie pracy za biurkiem by wyjechać nad ocean i pracować jako ratownik, przeprowadzka na wieś by tworzyć autorską manufakturę czy zrezygnowanie z korpo na rzecz poświęcania czasu rodzinie czy swojej pasji i równoczesne stworzenie biznesu online polegającego na sprzedaży produktów cyfrowych.


Jeśli Twoja praca budzi Twoje zastrzeżenia, męczy Cię, rozczarowuje, powoduje poczucie zmarnowanego czasu – jestem właśnie tą osobą, z którą warto, żebyś pogadał / pogadała. Odezwij się jeśli szukać innej ścieżki, najlepiej odjechanej i wiążącej się ze zmianą całego życia.

Justyna Poluta

Misją mojej marki jest tworzyć przestrzeń dla osób zmęczonych „życiem od weekendu do
weekendu”, które szukają alternatywnej, sensownej ścieżki zawodowej – spójnej z ich
tożsamością, wartościami i potrzebą wolności.

Pracuję bardzo indywidualnie, zaledwie z kilkoma osobami w miesiącu.

Przyjmuję na maksymalnie 10 konsultacji miesięcznie – tak by robić je co 2, 3 dni i pozwolić mojej głowie się przewietrzyć. Chcę podpowiadać Wam świeże i mądre rozwiązania i oferować niebanalne, ale korzystne posunięcia.

Najczęstsze pytania, z którymi przychodzą do mnie moi Klienci to:
– Jak krok po kroku wykaraskać się z pracy w korpo nie zostając z niczym?
– Od czego zacząć tworzenie nierejestrowanej działalności gospodarczej po godzinach na etacie?
– Gdzie i jak mam szukać alterpracy, która będzie mniej angażująca czasowo?

Zależy mi na tym, by nie dzielić tego życia na „w pracy” i „po pracy”.

Podobnie, jak Wy – w pracy spędzam większość życia, a życie ma się tylko jedno. Chcę angażować się w KAŻDY dzień, nie czekać na weekend czy urlop. Dążę do tego, by całkowicie wyeliminować poczucie, że któryś mój dzień „sprzedaję” pracodawcy.

Daję moim Klientom przestrzeń, okazje i narzędzia,

by mogli zmienić scenariusz swojej kariery.
Najczęściej na zupełnie inny, niż dotychczas – alternatywny.
Gdy piszę te słowa, mieszkam na wybrzeżu zachodnim – tuż przy plaży. Przyjechałam tutaj na zaproszenie ośrodka wczasowego – wspierać zespół podczas intensywnego sezonu turystycznego.

Dwa dni pracuję, a dwa podróżuję po Wybrzeżu, a gdy zaczynają boleć mnie nogi od włóczykijstwa – wyciągam komputer i pracuję u siebie – w Udanego Pobytu (link) oraz w Slow Karierze.

O tym, jak zabłysnęła i roziskrzyła się marka Slow Kariera możesz przeczytać w zakładce ZACZNIJ TUTAJ.